Ach ta Marina… wzdychają nasi koledzy z bursy, bo niejednemu z nich już w głowie potrafiła zawrócić. A do tego jaka utalentowana, powie niejeden z nich i będzie miał 100% rację, bo nasza Marina potrafi praktycznie wszystko. Pięknie maluje, rysuje, szyje, gotuje, a do tego jest bardzo koleżeńska, zawsze miła, uśmiechnięta. Słowem zawsze można na nią liczyć, a to dla nas jest najważniejsze. A tu bach… , nagle dowiedzieliśmy się, że zbliżają się jej urodziny, więc nadarzyła się wreszcie super okazja, aby zrobić coś miłego dla naszej koleżanki. Zawinęliśmy zatem rękawy, omówiliśmy wspólnie jaką niespodziankę na ten dzień możemy dla niej przygotować i do roboty.Możecie wierzyć, że łatwo nie było, ale udało się. Pomogli nam w tym oczywiście nasi wychowawcy. Gdy uruchomiliśmy nasze silniki w ruch, ich moc okazała się na tyle potężna, że upiekliśmy 2 wielkie ciasta – Tiramisu i Rafaello oraz ogromny i piekielnie pyszny tort czekoladowy.
        Potem urządziliśmy spotkanie na świetlicy, gdzie odśpiewaliśmy jej tradycyjne 100 lat, zdmuchnęła świeczkę (nie zapominając o życzeniu) i zasiedliśmy do ulubionego punktu programu czyli … Jak myślicie czego ? Ano degustacji oczywiście – hahaha. Było naprawdę super i bardzo wesoło. A Marina ? Cóż tu wiele gadać nie kryła wzruszenia i była bardzo mile zaskoczona. Powiemy wam w tajemnicy - stwierdziła, iż były to najlepsze urodziny w jej życiu. I jak tu nie być zadowolonym z urządzenia niespodzianki tak miłej osobie …?

        No i się zaczęło… Chcąc nie chcąc popadliśmy w wir przygotowań wszelakich świątecznych potraw. Poczynając na jajkach faszerowanych , a na babkach wielkanocnych skończywszy. Oczywiście to tylko namiastka tego co przygotowaliśmy pod naczelnym dowództwem P. Magdy i innych wychowawców. Nie myślcie sobie, ze na dwu daniach się skończyło , bo my jak się rozkręcimy to ciężko nas zatrzymać. Oczywiście były i inne pyszności, a zapachy towarzyszące naszym kulinarnym zmaganiom unosiły się wszędzie. Całość jak to zwykle u nas - na wesoło i na luzie . A na koniec gdy spróbowaliśmy wszystkiego po trochu, to tak miło się zrobiło. Każdy odczuł, że parę kilo mu przybyło, ale co tam raz się żyje. Tak czy nie… ?

     Wychowankowie bursy "Awans" wraz z wychowawcami: Anną Stelmaszczyk, Katarzyną Kisiel i Andrzejem Kosakowskim w trakcie warsztatów kulinarnych, które odbyły się w dniu 20.04.2020 roku, przygotowali wyborną pizzę. Pizza to danie, które smakuje praktycznie wszystkim bez wyjątku
i zaspokoi apetyt niejednego smakosza. Po zakończeniu warsztatów odbyła się degustacja, podczas której, oprócz pokarmu dla ciała, można było prowadzić rozmowy i ciekawe dyskusje.

19 kwietnia w bursie Bartek wychowankowie obchodzili prawosławną Wielkanoc, do której starannie się przygotowywali. Podopieczni naszykowali sałatki, mięsko, upiekli pasche. Po południu razem z Panią Dyrektor, która była ciekawa jak się obchodzi Wielkanoc na Ukrainie, wychowankowie zebrali się na świetlicy i zapoznali ją z ukraińskimi tradycjami. Jako gospodyni „domu”, kroiła paskę i rozdawała ją swoim podopiecznym, a później zaczęło się bicie jajkami. Wszyscy się poczęstowali i czuli zupełnie jak w domu, w gronie rodziny.

 

Święta i po świętach! W dniu 13.04.20 wychowawca  pani Marta Pawełoszek zapoznała wychowanków bursy Bartek z tradycją oblewania wodą – Lany poniedziałek! Każdy z podopiecznych miał niespodziankę podczas pobudki. Było trochę śmiechu!